Zbudowałam swoje życie, założyłam rodzinę, pracowałam i szłam naprzód jak wszyscy inni. Ale w głębi duszy jedno pytanie zawsze pozostawało bez odpowiedzi.
Zupełnie nieoczekiwane spotkanie
Dekady później, odwiedzając wnuczkę, weszłam do małej, osiedlowej kawiarni. Nic nadzwyczajnego, proste i przytulne miejsce, jak wiele innych.
Wtedy usłyszałam głos.
Głos identyczny z moim.
Kiedy podniosłam wzrok, poczułam się, jakbym widziała siebie. Kobieta naprzeciwko mnie miała te same rysy twarzy, tę samą postawę, ten sam wyraz twarzy. Druga kobieta czuła dokładnie to samo.
Zaczęłyśmy rozmawiać, początkowo niezręcznie, a potem z dziwnym poczuciem znajomości. Niektóre zbieżności były niepokojące: nasz wiek, daty urodzenia, pewne mgliste wspomnienia, uczucie déjà vu.
