Decyzja, której Dmitrij się nie spodziewał
— Anna!
Dmitrij zerwał się tak gwałtownie, że omal nie przewrócił lampki.
— Wracaj! Jeszcze nie skończyliśmy rozmawiać!
Anna weszła do sypialni.
Zdjęła z górnej półki dużą torbę podróżną i rozsunęła zamek.
Po kilku sekundach Dmitrij pojawił się w drzwiach.
— Dokąd się wybierasz?
Anna zaczęła spokojnie pakować swoje rzeczy.
— Przecież powiedziałam.
— Nie możesz tak po prostu odejść!
— Mogę.
— Jesteśmy rodziną!
Anna zatrzymała się i spojrzała na niego.
— Rodzina nie ukrywa przez rok długów i nie zakłada, że druga osoba później za wszystko zapłaci.
Po tych słowach ponownie odwróciła się w stronę szafy.
Nie zamierzała już tłumaczyć Dmitrijowi, jak powinien zachowywać się dorosły człowiek. Nie chciała po raz kolejny wyciągać go z finansowych kłopotów ani przekonywać, że powinien wziąć odpowiedzialność za własne decyzje.
Tym razem konsekwencje jego wyborów miały pozostać tam, gdzie od początku powinny były być — po jego stronie.
