Po urodzeniu trojaczków moja teściowa podarowała mi lustro w pełnej okazałości, aby „zmotywować mnie do szybszego powrotu do formy” – to, co wręczył jej mój mąż, sprawiło, że opadła jej szczęka
Potem zabrali mnie do prokuratury. Zimna kawa, twarde krzesło, powtarzające się pytania. „Widziała pani całe ciało?” „Nie” – odpowiedziałam. „Kto go formalnie zidentyfikował?” „Ernesto”.…