August 11, 2026 Feed v2

SPAŁA W 8A — GDY KAPITAN ZAPYTAŁ, CZY NA POKŁADZIE SĄ jacyś PILOCI BOJOWNI

„Kokpit, tu Julia”.

„Mamy dwóch pasażerów, którzy zachowują się podejrzanie. Próbują dostać się do przedziałów serwisowych”.

Wyraz twarzy Mary stwardniał.

„To jest skoordynowane” – powiedziała. „W środku i na zewnątrz”.

„Ale dlaczego?” – zapytał kapitan.

Mara spojrzała na zmienioną trasę lotu.

„Albo chcą samolotu” – powiedziała – „albo kogoś na pokładzie”.

Uświadomiła sobie.

Albo ją.

Wrogi samolot znów się pojawił – tym razem bliżej. Turbulencje wstrząsnęły kabiną.

„Nasilają się” – powiedziała Mara.

W kabinie rozpanoszył się chaos. Dwóch pasażerów stało. Jeden z nich pokazał broń.

„Zachowajcie spokój” – powiedział. „Zmieniamy kurs”.

Potem wstał mężczyzna w garniturze.

„Nie sądzę” – powiedział.

Zaatakował uzbrojonego mężczyznę. Broń mu się wyślizgnęła.

Inny pasażer – emerytowany oficer – powstrzymał drugiego napastnika.

W ciągu kilku sekund obaj zostali uratowani.

ained.

Mara usłyszała to w kokpicie.

„Mają ich” – powiedział kapitan.

Ale samolot na zewnątrz pozostał.

Radio wróciło.

Tym razem wyraźnie.

„Kapitanie Dalton. Wiem, że tam jesteś.”

Mara na chwilę zamknęła oczy.

„Znam ten głos” – powiedziała.

„Victor Klov.”

Jej przeszłość.

Misja. Strata. Wojna, która nigdy się nie skończyła.

Kapitan wpatrywał się w nią.

„To sprawa osobista.”

„Tak” – powiedziała Mara. – „I on mnie ściga.”

Podniosła radio.

„Victor. Ci ludzie nie są częścią tego.”

Zaśmiał się.

„Jestem tu, żeby coś udowodnić.”

Mara odetchnęła.

„Wymusi lądowanie” – powiedziała.

Odwróciła się do załogi.

„Za trzy minuty nadejdzie pomoc”.

Zmieniła sygnaturę nadawczą samolotu.

„To zaalarmuje wszystkich” – powiedział kapitan.

„O to chodzi”.

Potem…

„Kokpit” – powiedziała Julia. „Dwóch pasażerów zagraża załodze”.

Ton Mary stał się ostrzejszy.

„Powstrzymajcie ich. Natychmiast”.

Spojrzała na kapitana.

„To jest zorganizowane”.

Dalsza część na następnej stronie:
Share on Facebook