Przez chwilę wszyscy myśleli, że usłyszą strzały.
Ale kapitan się roześmiał.
„Wkrótce to wy będziecie mnie prosić, żebym was wpuścił.”
Odszedł, zabierając ze sobą 12 sztuk bydła jako rzekomy dowód.
Miasto pozostało ciche.
Wielu wiedziało, że Holguín jest skorumpowany, ale nikt nie odważył się z nim skonfrontować. Drzwi zamknęły się na widok wiejskiej policji, a rozmowy ucichły, gdy tylko padło jego nazwisko.
Elisa obawiała się, że Ricardo będzie tego żałował.
„Nie powinnam była cię w to mieszać” – powiedziała mu tego wieczoru. „On zniszczy wszystko, co zbudowałeś”.
Ricardo umieścił na oknie drugą deskę, aby je wzmocnić.
„On nie niszczy niczego, czego nie można odbudować”.
„Mogą cię zabić.”
„Mogliby zrobić to samo, gdybyśmy pozwolili mu nadal rządzić za pomocą strachu”.
Elisa spojrzała na niego.
„Dlaczego wyglądasz tak spokojnie?”
Ricardo zawahał się zanim odpowiedział.
„Bo wiedziałem, że tak się stanie”.
Następnie pokazał jej skórzany notatnik wypełniony imionami, datami i zeznaniami.
Sześć tygodni wcześniej, po tym jak Elisa opowiedziała mu, co Holguín robił jej ojcu, Ricardo zaczął dyskretnie odwiedzać kupców, rolników, wdowy i byłych pracowników kapitana.
Słyszał opowieści o kradzieżach mienia, niesłusznych grzywnach, groźbach i konfiskacie ziemi. Zanotował każdy szczegół i wysłał list do sędziego federalnego, który wizytował ten obszar.
„Zrobiłeś to wszystko zanim zgodziłeś się mnie poślubić?” zapytała Elisa.
„Nie mógłbym prosić cię, abyś połączył swoje życie z moim, nie próbując najpierw cię uwolnić”.
Oczy Elisy napełniły się łzami.
„Nikt nigdy nie zrobił dla mnie czegoś takiego”.
