„Musi być jakaś pomyłka” – powiedziała.
Grant wpatrywał się w jej torbę, jakby nagle stanęła w płomieniach.
CZĘŚĆ 2: KŁAMSTWA ZA MAŁŻEŃSTWEM
Moje podejrzenia zaczęły się trzy miesiące wcześniej, gdy zauważyłem rachunek na prawie tysiąc dolarów z prywatnego hotelu w centrum Chicago.
Kiedy Grant wrócił wieczorem do domu, pokazałem mu transakcję.
„To nie moje” – powiedział natychmiast. „Całe popołudnie byłem na spotkaniu”.
Po czym przyjrzał mi się z udawanym zaniepokojeniem.
„Ostatnio jesteś wyczerpana, Evelyn. Może nie myślisz jasno”.
Następnego ranka opłata za hotel zniknęła z rachunku.
Po tym Grant wielokrotnie próbował wzbudzić we mnie wątpliwości.
Zmienił hasło do telefonu, zaraz po pracy zaczął brać prysznic i czasami wracał do domu pachnąc kwiatowymi perfumami.
Za każdym razem, gdy go o to pytałam, odpowiadał tak samo spokojnie.
„Jesteś zmęczona, Ev. Wyobrażasz sobie”.
Ostateczne potwierdzenie przyszło, gdy znalazłam w jego marynarce paragon z Bellamy Jewelers. Kupił diamentową bransoletkę na zamówienie za ponad czternaście tysięcy dolarów.
Minęły już moje urodziny i nasza rocznica.
Kiedy się z nim skonfrontowałam, twierdził, że to prezent firmowy.
Później znalazłam zdjęcie z imprezy charytatywnej. Grant stał obok Layli, uśmiechając się do niej z góry, gdy nosiła tę samą bransoletkę.
Ale romans był dopiero początkiem.
Korzystając z publicznych rejestrów i informacji o firmie, prześledziłem płatności od Halcyon Biotech do kilku podejrzanych firm konsultingowych. Każdy przelew był nieco poniżej kwoty, która automatycznie uruchamiałaby wewnętrzne postępowanie inwestycyjne.
tigation.
Jedna firma, Norell Advisory Group, była zarejestrowana na skrzynkę pocztową w Naperville.
Jej wymienionym kierownikiem był L. Bennett.
Znalazłem trzy kolejne podmioty powiązane z tym samym adresem. Każda płatność została zatwierdzona za pośrednictwem upoważnienia Granta.
Nie tylko oszukiwał.
On i Layla przesyłali pieniądze firmy za pośrednictwem fałszywych firm.
Kiedy powiedziałem Danie o moim odkryciu, spoważniała.
„Twój mąż ma romans, okrada swojego pracodawcę i nagle zabiera cię za granicę” – powiedziała. „Wygląda na to, że szykuje się, żeby cię obwinić”.
Miała rację.
