Moja matka opróżniła mój dom, wypłaciła 500 000 dolarów z moich oszczędności i wysłała mi maila z lotniska: „Baw się dobrze, będąc spłukanym i samotnym”. Myślała, że przylecę do Chicago i się załamię. Nie wiedziała jednak, że dział ds. oszustw bankowych zablokował już wszystkie konta powiązane z przelewem, a dokumenty, na których polegała, miały stać się dowodem przeciwko niej.
