Na środku naszego podwórka Tiffany uniosła pusty kieliszek wina i uśmiechnęła się, jakby przyniosła cudowne wieści. „Przenosimy przyjęcie do Rosewood” – oznajmiła. „To zbyt…
Ekran telefonu zgasł. Irena nie odpowiedziała od razu. Na jej twarzy nie pojawił się wstyd ani strach. Zobaczyłam jedynie irytację człowieka, któremu ktoś zadał…