„Co to znaczy?”
Manon skrzyżowała ramiona.
„Wujek powiedział, że Isabelle i tak odejdzie”.
„Więc kazał ci ją nękać?”
„Nie nękałam jej”.
Wyciągnęłam zdjęcie kolejnej wiadomości.
„Celowe zajmowanie łazienki. Zapraszanie ludzi bez ostrzeżenia. Wydawanie mi poleceń. Rzucanie brudnej bielizny pod moje stopy”.
Ojciec Philippe’a spojrzał na syna z obrzydzeniem.
„Ty to wszystko zaaranżowałeś?”
Philippe próbował odzyskać panowanie nad sobą.
„Chciałem tylko, żeby Isabelle zrozumiała, że ten dom nie spełnia już naszych potrzeb”.
„Naszych potrzeb?” zapytałem. „A może potrzeb twojej siostrzenicy związanych z nieruchomościami?”
Manon wstała.
„Nie potrzebujesz takiego dużego domu sama”.
To zdanie uciszyło wszystkich.
„Sama?”
„Wujek powiedział mi, że wasz związek praktycznie się skończył”.
Spojrzałem na Philippe’a.
W ten sposób uzasadnił jej swój plan.
Prawdopodobnie każdemu z nich opowiedział inną wersję.
Mnie powiedział, że nasze małżeństwo potrzebuje po prostu spokoju.
Swojej siostrze powiedział, że posiadamy
Wychodzimy razem z domu.
Powiedział Manon, że nasza separacja jest już podjęta i że otrzyma część dochodu ze sprzedaży.
Ale wiadomości dowodziły również, że Manon doskonale wiedziała, czego się od niej oczekuje.
„Nawet jeśli myślałaś, że nasz związek się skończył” – powiedziałam jej – „wiedziałaś, że próbujesz wyrzucić kobietę z jej własnego domu”.
Nie odpowiedziała.
Philippe odwrócił się do mnie.
„Możemy to załatwić prywatnie”.
„Załatwimy to. Z naszymi prawnikami”.
Jej twarz zbladła.
„Skonsultowałaś się z prawnikiem?”
„Tak”.
Powoli schowałam dokumenty.
„Dom nie jest na sprzedaż. Nie będzie żadnej zaliczki za kawalerkę Manon. A twoja kampania, żeby mnie wyrzucić, dobiegła końca”.
Sandrine wstała.
„Manon, dziś wychodzisz z ich domu”.
„Mamo!”
„Upokorzyłeś kobietę, która pozwoliła ci mieszkać za darmo, żeby opłacić mieszkanie za jej pieniądze”.
„Wujek mi to obiecał!”
„Obiecał ci coś, co nie było jego”.
Philippe próbował bronić swojej siostrzenicy.
„Jest młoda”.
Spojrzałem na niego.
