Piętnaście minut przed tym, jak miałem iść do ołtarza, znalazłem moich rodziców siedzących za marmurowym filarem na dwóch tanich plastikowych krzesłach.

Po drugiej stronie sali balowej bogata rodzina mojego narzeczonego zajmowała cały pierwszy rząd, ubrana w designerskie garnitury i błyszczącą biżuterię, wyglądając, jakby była właścicielem tego miejsca.
