Odwołała zakup i przygotowała własny plan
Daria skontaktowała się z pośrednikiem i bez wiedzy męża odwołała planowaną transakcję. Andriejowi powiedziała natomiast, że wyjeżdża w delegację.
W rzeczywistości nigdzie daleko nie pojechała.
Wynajęła na krótki okres mieszkanie, z którego okien mogła obserwować podwórko przy swoim dotychczasowym domu. Chciała przekonać się, co zrobi Andriej, kiedy będzie pewien, że żony nie ma w pobliżu.
Nie musiała długo czekać.
Jeszcze tego samego wieczoru zobaczyła, jak Andriej przyprowadza kobietę.
Daria nie miała wątpliwości, kim była nieznajoma.
To była Polina.
Kobieta, o której teściowa mówiła pod uchylonym kuchennym oknem. Osoba, która zgodnie z ich planem miała później zamieszkać w mieszkaniu kupionym za pieniądze Darii.
Daria zeszła na dół i otworzyła drzwi własnym kluczem.
Andriej pobladł, gdy ją zobaczył.
– Powinnaś być w delegacji – powiedział.
Daria spojrzała na niego spokojnie.
– A ty powinieneś być moim mężem.
Polina szybko zrozumiała sytuację
Nie było już potrzeby prowadzenia skomplikowanych rozmów. Sama obecność Poliny wystarczyła, aby sytuacja stała się jasna.
Kiedy Polina dowiedziała się, że mieszkania, które najwyraźniej zostało jej obiecane, nie będzie, szybko zebrała swoje rzeczy i wyszła.
Andriej został sam z Darią.
Próbował się tłumaczyć, ale żona nie zamierzała już słuchać kolejnych wyjaśnień. Spokojnie kazała mu spakować rzeczy i opuścić mieszkanie.
Pod tym względem sytuacja była prosta: lokal należał do Darii jeszcze przed zawarciem małżeństwa. Nie było więc czego dzielić.
Andriej stracił nie tylko planowaną przyszłą nieruchomość. W jednej chwili stracił również pewność, że Daria nadal będzie działała zgodnie ze scenariuszem przygotowanym bez jej wiedzy.
Teściowa przyjechała następnego dnia
Ludmiła Stiepanowna pojawiła się u Darii już kolejnego dnia.
Nie próbowała jednak zaprzeczać temu, co się wydarzyło. Zamiast tego natychmiast zaczęła bronić syna.
– Przez jeden błąd postanowiłaś zniszczyć życie mojemu synowi?
Daria nie podniosła głosu.
– Błędem nazywa się przypadek. A wy mieliście plan.
Teściowa najwyraźniej nie chciała zaakceptować tego, że wszystko się nie udało.
– Mieszkanie i tak kupisz!
– Kupię. Po rozwodzie.
Po tych słowach Ludmiła Stiepanowna natychmiast zrozumiała, że Daria nie zamierza się wycofać. Nie było już miejsca na naciski ani dalsze przekonywanie.
Teściowa odwróciła się i bez słowa wyszła.
