Część 1: Złe miasto
Pierwszy raz Ethan mnie upokorzył, miałem siedem lat i nosiłem papierową koronę Burger Kinga. Powiedział naszym kuzynom, że zsikałem się w spodnie w szkole. Nie zsikałem się. Wszyscy i tak się śmiali. Moja mama też się śmiała. Nie głośno. Tylko na tyle, żeby mi powiedzieć, gdzie stoi.
Mając dwadzieścia pięć lat, powinnam była wiedzieć, że we Włoszech nie będzie inaczej.
Taksówka wysadziła mnie w Neapolu. Ślub był we Florencji.
Stałem przed tanim hotelem z walizką w jednej ręce i telefonem w drugiej, wpatrując się w niewłaściwy adres. E-mail z potwierdzeniem, który wysłał Ethan, był prawdziwy. Hotel był prawdziwy. Kłamstwo było bardziej oczywiste. Celowo wysłał mnie do niewłaściwego miasta.
