Ethan wyjął z kieszeni mały czarny dyktafon.
W sali zapadła cisza.
—
Wyjaśnił, że należał do ojca i był używany podczas spotkań, oraz że zabrał go po tym, jak ojciec uczył ich, co mają mówić w sądzie.
Adwokat Michaela zaprotestował, ale sędzia go uciszył.
Najpierw chciał wiedzieć, czy dzieci są zagrożone.
Głos Ethana drżał:
— Tata powiedział, że jeśli wybierzemy mamę, ona straci wszystko. Powiedział, że sprawi, że będzie wyglądała na chorą.
Noah wyjął z rękawa złożoną kartkę — notatkę od pedagoga szkolnego, napisaną po tym, jak przyszedł do szkoły przestraszony, bo ojciec ćwiczył z nimi odpowiedzi do rozprawy.
