Pewnego popołudnia zadzwoniła do mnie z płaczem, przekonana, że musi się poddać. Zamiast tego, jeździłem jeszcze dłużej – czasami szesnaście godzin dziennie – tylko…
Rozmawiacie o udziałach moich dzieci. — Dzieci należą do rodziny Wysockich. — Nie są nieruchomością ani akcjami. Klaudia rozłożyła dokumenty. — Przedstawiamy wynik badania…