Camille poczuła, jak coś się w niej zmienia. Przez sześć miesięcy wierzyła, że to mąż wszystkim rządzi. Kłamał, ukrywał pieniądze, pozwalał matce wtrącać się w ich życie i brał udział w remoncie. Ale w obliczu tej firmy wydawał się równie zaskoczony jak ona.
Mireille w końcu przyznała, że przekazała dokumenty starej znajomej Anaïs, kobiecie, która kiedyś pracowała jako urzędniczka w kancelarii notarialnej i nadal używała staromodnych pieczątek i certyfikatów.
Salomé szybko zidentyfikowała oszustwo: wniosek o pożyczkę na remont w wysokości 280 000 euro, podczas gdy rzeczywiste oferty nie przekraczały 86 000 euro. Saldo miało zostać wypłacone firmie „zarządzającej projektami” powiązanej z Anaïs.
Pożyczka nie została jeszcze sfinalizowana.
Zablokowanie karty i raport Camille przerwały ostatni etap.
„Więc mieli zamiar wpłacić 194 000 euro do swojej firmy i zostawić mnie z długiem?” – zapytała Camille.
Salomé delikatnie ją poprawiła:
„Mieli zamiar spróbować. Bez twojej formalnej zgody wniosek powinien zostać ostatecznie zablokowany. Ale mając sfałszowane dokumenty, mieli nadzieję posunąć się wystarczająco daleko, by stworzyć sytuację, którą trudno będzie odwrócić”.
Thomas usiadł.
„Anaïs nie dałaby rady sama tego zrobić”.
Salomé położyła wydrukowany dokument na stole.
Firma Anaïs powstała z dawnego biura rachunkowego należącego do Alaina, ojca Thomasa. Po jego śmierci firma została przejęta przez Anaïs. Kilka miesięcy wcześniej zmieniła nazwę i cel działalności.
Następnie Salomé wskazała na firmę, która ją sfinansowała.
Ravel Participations.
Thomas wpatrywał się w nazwę.
„Ravel…”
Wydawał się szukać wspomnienia.
Sophie zapytała:
„Znasz ją?”
„Mój ojciec czasami mówił to imię, kiedy chorował. Myślałam, że to był któryś z byłych klientów”.
W tym momencie zawibrował jej telefon.
Wiadomość od nieznanego numeru.
Zdjęcie domu zrobione z chodnika niecałe 10 minut wcześniej.
Potem zdanie:
„Alain powinien był zniszczyć to, co ukrył”.
Camille poczuła mrowienie na rękach.
Nadeszła druga wiadomość:
„Zapytaj męża, co obiecał mu ojciec”.
Thomas cofnął się.
„Zanim umarł, mój ojciec zapytał mnie o jedno. Gdyby jakiś mężczyzna kiedykolwiek zgłosił się po Manon, mam zabrać córkę i odejść”.
„Zgłosić się po Manon?” powtórzyła Camille.
„Powiedział, że ten mężczyzna będzie twierdził, że skradziono mu dziecko”.
Manon, która rysowała w sąsiednim pokoju, pojawiła się w drzwiach.
„Dziadek mówił o mężczyźnie?”
Wszyscy odwrócili się, żeby na nią spojrzeć.
Zawahała się, a potem pobiegła po torbę. Na dnie kieszeni znalazła złożony rysunek: drewniane pudełko z wyrzeźbionym na pokrywie ptakiem.
Pod rysunkiem cztery słowa napisane dziecięcym pismem:
„Za niebieską ścianą”.
„Dziadek powiedział mi, że to pudełko jest dla mnie”.
Thomas zbladł.
— Niebieska ściana… Jego stary warsztat.
W ukrytym pliku Mireille znaleziono mały mosiężny kluczyk.
Adres dołączony do klucza odpowiadał staremu warsztatowi w Nogent-sur-Marne, którego Thomas nie widział od czasów nastoletnich.
Poszli tam z Salomé.
W zakurzonym warsztacie na półce wciąż stały drewniane ptaki. Manon natychmiast je rozpoznała.
Z tyłu, w wąskim biurze, znajdowała się jedna ściana pomalowana na jasnoniebieski kolor.
Za drewnianą listwą Thomas odkrył wnękę.
Pudełko tam było.
Na pokrywie ptak.
W środku: listy, księga rachunkowa, 12 zapisów cyfrowych i koperta z nazwiskiem Camille.
Otworzyła ją.
Alain wyjaśnił, że kilka lat wcześniej legalnie ulokował 420 000 euro dla Manon. Chciał, aby jego wnuczka mogła studiować, kupić dom, a pewnego dnia założyć własną firmę, nie będąc od nikogo zależna.
Jednak list zawierał głównie ostrzeżenie.
Mireille wiedziała o pieniądzach.
Próbowała już wypłacić środki, do których nie miała prawa.
A Alain odkrył, że z innych kont rodzinnych zniknęły jakieś sumy.
Thomas wpatrywał się w kartkę papieru.
„Wiedział o tym wszystkim i mi nie powiedział”.
Camille odpowiedziała szorstko:
„W tej rodzinie wszyscy myśleli, że chronią kogoś, ukrywając prawdę. Zobacz, do czego nas to doprowadziło”.
Thomas przyjął te słowa ze spokojem.
Salomé odtworzyła nagranie numer 7.
Głos Alaina zatrzeszczał w małym biurze.
