Odwróciłam się i spojrzałam na trzy stoliki znajdujące się za nią.
Jeden z mężczyzn powoli wstał.
Z twarzy Natalie odpłynęły wszystkie kolory. To był Mark.
Wieloletni wspólnik biznesowy Erica. Ten sam mężczyzna, którego Natalie podczas rodzinnych spotkań żartobliwie nazywała „wujkiem Markiem”.
Przez cały wieczór spokojnie siedział przy stoliku numer szesnaście.
Mark spojrzał na Natalie, a następnie na wynik badania. — Nie wiedziałem, że jesteś w ciąży — powiedział.
Natalie gwałtownie pokręciła głową. — Kłamiesz!
— Sama prosiłaś mnie, żebym zachował milczenie — odpowiedział Mark. — Powiedziałaś, że Eric nigdy nie może się o tym dowiedzieć.
Eric odwrócił się w stronę Natalie. — O czym on mówi?
Natalie cofnęła się o krok. — Eric, mogę ci to wyjaśnić
