Fotograf z rynku obdzwaniał klientów, bo zamyka zakład – mąż nie odebrał zamówienia z zimy. Poszłam ja. W kopercie był ślubny portret po renowacji, powiększony, gotowy do SMAKI
– Szukam pana Henryka Majewskiego. Ma u mnie zamówienie z grudnia, nigdy nieodebrane – powiedział męski głos w słuchawce, spokojny i trochę zmęczony. Stałam…