CZĘŚĆ 1
— Rozwiedź się ze mną bez robienia scen. Amber właśnie dała mi syna, którego ty nigdy nie potrafiłaś mi dać.
Tristan wypowiedział te lodowate słowa pośrodku Terminalu 4 na międzynarodowym lotnisku Phoenix Sky Harbor, podczas gdy wokół nas przewijali się spieszący podróżni, ciągnąc ciężkie walizki i serdecznie witając bliskich.
Czekałam na jego powrót z Vancouver przez trzy wyczerpujące lata.
Trzy długie lata samotnie opiekowałam się jego chorą matką, płaciłam niekończące się rachunki szpitalne i naiwnie wierzyłam, że jego zagraniczny kontrakt uratuje naszą finansową przyszłość.
