August 19, 2026 Feed v2

Witajcie, miłośnicy opowieści! Mam na imię Lena i z przyjemnością witam Was na Blogu Autorki, blogu poświęconym wszystkiemu, co dramatyczne, kreatywne i inspirujące w świecie opowieści. Jako profesjonalna i pełna pasji pisarka, chcę dzielić się swoją miłością do sztuki opowiadania historii, wspólnie odkrywać nowe smaki i inspirować Was do tworzenia wyjątkowych tekstów każdego dnia.

W pierwszym tygodniu lipca na ulicach pojawiły się banery. W czwartkowe przedpołudnie ruszyłam na rynek z siatką na zakupy, udając, że idę po pomidory. Serce biło mi tak mocno, że przed apteką musiałam na chwilę przystanąć i udać zainteresowanie wystawą. I wtedy go zobaczyłam.

Mój bocian, wydrukowany na trzymetrowym banerze, dumnie wisiał na latarni. Pod spodem widniał wyraźny podpis: Lucyna Kowalska. Moje imię i nazwisko na tym samym rynku, na którym przez trzydzieści lat sprzedawałam brystol i koperty. Stałam tam z siatką z Biedronki, zapatrzona w wielki wydruk. Przechodnie musieli myśleć, że zapoznaję się z nowym regulaminem parkowania.

Ruszając dalej, dostrzegłam pozostałe prace. Bliżej ratusza zawisło zdjęcie z wiśniami z targowiska, a przy wejściu do parku – mój spowity mgłą zalew. Pod każdym z nich widniało moje nazwisko. Dopiero wieczorem zadzwoniłam do Bartka, prosząc go zagadkowo, by następnego dnia odwiedził rynek i sam się przekonał.

Dalsza część na następnej stronie:
Share on Facebook